13 powodów przez które zarządzanie projektami to problem - Leadership Center

13 powodów przez które zarządzanie projektami to problem

Zarządzanie projektami to problem

Zarządzanie projektami to problem! Poważnie! Zajmuję się tym tematem całe moje zawodowe życie i w końcu mogę powiedzieć prawdę: jeżeli myślisz o wdrożeniu zarządzania projektami w swojej firmie to sobie odpuść, bo okaże się, że wypłynie jeszcze coś co warto skrzętnie ukryć.

Jeżeli tylko usłyszysz, że ktoś chce wdrożyć to coś u Ciebie to broń się rękami i nogami, bo, gdy to się stanie to świat wygląda inaczej.

13 powodów przez które zarządzanie projektami to problem:

  1. Widać opóźnienia i trzeba się tłumaczyć dlaczego się nie wyrobiłeś. A tak pracujesz i nikt się nie czepia, w końcu trzeba docenić starania, a na „dobre warto czekać”.
  2.  Widać jak kończy się budżet i trzeba oszczędzać, a tak wystarczy robić swoje niech inni się martwią. Jak budżet się skończy to projekt się skończy. Oczywiste.
  3. Od razu wiadomo jak coś jest bez sensu. Od razu więc ktoś może zdecydować, że tego nie będzie się robić. I co wtedy? Z czego żyć! Już nie jesteś potrzebny bo bez Twoich działań firma nie padnie.
  4.  Pojawiają się jasno zdefiniowane cele, więc trudno się wytłumaczyć z tego, że tu gdzie się jest nie jest tym miejscem, gdzie miało się dojechać. Do tej pory można było pójść w kierunku „liczy się droga, a nie cel”.
  5.  Nie można zwalić na to, że coś wyskoczyło i rozwaliło projekt, bo powinno się mieć analizę ryzyka. A bez zarządzania wystarczy powołać się na prawo Murphy’ego.
  6.  Trudno się wytłumaczyć, że się nie wie, bo przecież był plan komunikacji.  Bez planu spokojnie można zwalić na nadmiar maili.
  7.  Nie wiadomo jak powiedzieć, że ma się coś lepszego do roboty, bo ktoś wyznaczył priorytet i masz to wpisane w cele. A tak  zawsze można realizować „strategiczne działania zlecone przez zarząd”. Niech ktoś inny szuka kto z zarządu Ci to zlecił i dlaczego.
  8.  Ciężko jest wykpić się ogólnikami, gdy pada pytanie „jak to ma działać?” A tak można sobie spokojnie zlecać „zróbcie to ładnie, dobrze, tanio i szybko, nie obchodzi mnie jak”. Na koniec i tak możesz powiedzieć „nie o to mi chodziło!” i wrócić do punktu 3.
  9.  Nie wiadomo jak pokazać swoją wartość dla organizacji mówiąc „ciężko pracuję”, gdy pada pytanie „czy jest zrobione to co było w planie?” Tymczasem „przecież się staramy!” pozwoli jeszcze trochę spokojnie przetrwać.
  10.  Paskudnie trudno jest zwalić winę na kogoś innego, gdy w macierzy odpowiedzialności widnieje Twoje nazwisko. Bez tego można łatwo ukryć się wśród 30-tu adresatów maila (albo 50 nazwisk na CC).
  11.  Trzeba się namęczyć na spotkaniu, na którym ktoś co tydzień pyta jakie są postępy, zamiast ukryć się na spotkaniu o niczym. No bo można spokojnie raportować „Realizujemy to co było zaplanowane, ale napotkaliśmy trudności (pkt 5.) i skupiamy się na zachowaniu bezkompromisowej jakości (pkt 8.)” Można zastosować też kombinację z punktem 6, że „umknęło w mailach, ale zaraz odszukasz”.
  12.  Widać, że organizacji nie stać na realizację wszystkiego i trzeba to powiedzieć CEO, a tak można mieć spokój przez pół roku i może premia wpadnie. Po co drażnić niedźwiedzia? Lepiej iść w zaparte i tak nie pamięta tego, co zleca. Zapomni, zdarzy się cud, albo zmienią się priorytety. Po co się wychylać?
  13.  Nie można zwalić winy na centralę (lub teren), bo jest się w jednym zespole. A tak zawsze winny się znajdzie dzięki swobodnemu wykorzystaniu punktów od 1 do 12.

Broń się! Broń za wszelką cenę! Zarządzanie projektami to zło!

Wyrzuciłem to z siebie. Jeszcze tylko zdemaskować procesy, zarządzanie zespołem i kilka innych szkodliwych koncepcji. Wtedy ze spokojnym sumieniem pojadę w Bieszczady i dołączę do watahy wilków.

 

Obejrzyj odcinek

Mariusz Kapusta
Mariusz Kapusta
Ekspert zarządzania projektami z ponad 17 letnim doświadczeniem, trener i przedsiębiorca. Od prawie 9 lat jest też właścicielem firmy Leadership Center. Autor książki „Zarządzanie projektami krok po kroku” i twórca metody 12 pytań, które w bardzo prosty sposób uczą zarządzania projektami. Z pasją tworzy gry symulacyjne dla managerów. Triathlonista i maratończyk. Wielbiciel Rozwoju Osobistego, czemu daje wyraz na mariuszkapusta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *